skip to Main Content

Mobilny Butik – oferta na miarę potrzeb nowoczesnych kobiet!

Mobilny Butik

Handel obwoźny to nic nowego i wydawało się, że to forma już zapomniana, bo przecież jest Internet. Okazuje się jednak, że wraca do łask, bowiem są takie produkty, które, zanim kupimy, musimy przymierzyć. Izabella Markiewicz, pomysłodawczyni Mobilnego Butiku, opowiada, dlaczego w ten sposób postanowiła ułatwić życie kobietom.

Kiedy postanowiłaś związać swoje życie zawodowe z modą?

Zawsze uwielbiałam być ubrana inaczej niż wszyscy. Od dziecka dużo podróżowałam i miałam możliwość kupować sobie oryginalne i o niespotykanym kroju ubrania. Nietypowe wzory i dużo kolorów. Cieszyło mnie szokowanie ludzi na naszej smutnej i szarej ulicy. Było to szokowanie w dobrym tego słowa znaczeniu. Komplementy i uznanie moich pomysłów dawało dużo radości i to był impuls do rozpoczęcia tej drogi. Będąc nastolatką, postanowiłam równocześnie uczyć się i pracować w butiku i tak to się zaczęło…

Czym według Ciebie jest elegancja i czy można jej się nauczyć?

Elegancja dla mnie to szerokie pojęcie. Są kobiety bardzo wyniosłe w swojej elegancji, są takie, które są po prostu schludne i są takie, które mają tę lekkość i blask i to dla mnie liczy się najbardziej. Ja hołduję tak zwanej sportowej elegancji. Lekkość i klasa w pigułce jest dla mnie kwintesencją kobiecości.

Elegancji jak wszystkiego w życiu można się nauczyć, tylko tak jak to w życiu bywa, nie we wszystkim można być dobrym. Rodzimy się z różnymi talentami, a ich posiadanie w danej dziedzinie daje nam przewagę nad resztą, bo przychodzi nam to z większą łatwością. Tak też jest z elegancją.

Czy elegancja wiąże się z zasobnością portfela? Czy można być elegancką ubierając się w sieciówkach lub tzw. lumpeksach?

Sieciówki nie są dla mnie… Masówka nie jest w stanie obnażyć naszej osobowości. Lumpeksy to miejsca dla ludzi, których fascynują poszukiwania. Na upartego można uznać, że te miejsca pozwolą nam stworzyć elegancki wizerunek. Jednak dla mnie elegancja z zasobnym portfelem wiąże się z dobrą jakością i tym blaskiem, który temu towarzyszy. To od razu rzuca się w oczy.

Moda biznesowa ma swoje zasady, tzw. biznesowy dress code. O czym nie wolno zapominać ubierając się do pracy, na ważne biznesowe spotkanie?

Jeśli to ważne biznesowe spotkanie, nasz wizerunek powinien być nienaganny. „Jak cię widzą, tak cię piszą”  – będąc pewnym siebie z umiejętnością robienia dobrego wrażenia można stworzyć nienaganny biznesowy wizerunek z pazurem. Nie bójmy się ciekawych łączeń. Obecnie jest tyle możliwości na stworzenie swojego biznesowego wizerunku odbiegającego od uznanych stereotypów. Pytanie tylko, czy możemy sobie na to pozwolić i czy jesteśmy odważni?

Jesteś pomysłodawczynią projektu o nazwie MOBILNY BUTIK. Cóż to takiego i do
kogo kierujesz swoją usługę?

Projekt MOBILNY BUTIK powstał po to, aby ułatwić życie kobietom, które w obecnych czasach, dźwigając na swoich barkach ciężar tak wielu obowiązków, często nie mają czasu na wymarzone zakupy. A przecież każda z nas lubi sobie kupić coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Pikanterii dodaje fakt, iż czujemy się, jak małe księżniczki, które niewinnie mówią: „To wszystko dla mnie?”.

Usługa adresowana jest do wszystkich, zapewnia ogromną wygodę i komfort zakupów bez wychodzenia z domu.

 Za kilka dni wielkie otwarcie BUTIK CAFFE. Nowe miejsce na modowej mapie stolicy. Skąd pomysł na stworzenie takiego miejsca? 

Zawsze zmierzałam w tym kierunku. Chciałam stworzyć miejsce, które połączy kuchnię z modą. Uwielbiam dobre jedzenie, to mój afrodyzjak. Gotowanie zawsze daje mi dużo radości. Tworzę swoje własne kompozycje smakowe, a potem z rodziną i znajomymi raczymy się tymi smakołykami, a moda to pasja, w której realizuję się praktycznie od dziecka. BUTIK CAFFE to owoc tych dwóch pasji i z stąd ten pomysł.

Czego mogą się spodziewać Panie odwiedzające Butik Caffe? Jakie propozycje szykujecie dla Waszych Gości?

BUTIK CAFFE to miejsce z przyjemną atmosferą do tworzenia wizerunku. Jeśli chcesz coś zmienić, ulepszyć, dodać do swojego looku, nasze drzwi stoją otworem. Usługa stylistki, spotkanie przy kawie i smakołyku, pojedyncze egzemplarze ubrań różnych marek, babski wieczór z modą, to właśnie są nasze propozycje.

 Jak postrzegasz polskie ulice i styl Polek?

Uff… Pozostawia wiele do życzenia. W Polsce często ubranie służy do zakrycia nagości. Polki dzielą się na wiele grup stylistycznych. Pospolitość i bezguście to niestety częsty obraz polskiej ulicy. Oczywiście ewolucja trwa i są kobiety, które robią fantastyczne wrażenie, ale jest ich wciąż mało. Po za tym króluje syndrom lalki Barbie – sztuczne rzęsy i paznokcie oraz doczepione włosy. Kobiety uciekają w świat pozbawiony naturalności. To przykre, myślę że nie tędy droga.

Coraz modniejsze staje się szycie na miarę u krawców, projektantów. Ludzie chcą się wyróżniać z tłumu. Stawiają na oryginalne projekty. Co sądzisz o tzw. modzie slow?

To naprawdę fantastyczne, jestem za. Uwielbiam szukania siebie poprzez kreowanie własnego wizerunku. Przez wizerunek wyrażamy siebie, swój temperament i duszę. Oczywiście jeśli jest to prawdziwe.

Moda z pewnością służy do wyrażania własnej indywidualiści. Czy masz jakieś swoje skuteczne sposoby na odkrywanie osobowości i podkreślaniu charakteru swoich Klientek? Jak można wypracować własny styl? 

Najgorzej jest, jeśli zderzasz się ze ścianą. Człowiekowi niczego nie można wmawiać ani robić nic na siłę. Są kobiety, które są bardzo pewne swojego pomysłu na siebie, a są w błędzie i dotarcie do sensownego konsensusu w takich sytuacjach to ogromny sukces dla obu stron. Uwielbiam to. Odkrywanie osobowości to indywidualny proces w przypadku każdej klientki. Ale moim mottem jest: „Nie bój się być sobą”. To często łamie wszystkie bariery w dotarciu do celu i wtedy panie rozkwitają jak kwiaty o poranku przy blasku słońca. Jest radość i akceptacja, a to naprawdę największy sukces mojej pracy. Nie mieć stylu to też jakiś styl. To naprawę miłe być utożsamianym z jakimś wyglądem. Ludzie na ciebie patrzą i poprzez wygląd odkrywają, kim jesteś, co robisz, lubisz i tak dalej. Jak wypracować sobie styl? Cóż fajnie się z tym urodzić, a jeśli nie to szukać pomocy u takich osób jak ja.

Plany na przyszłość? 

Myślę, że na tę chwilę jestem pochłonięta moim nowym projektem i nie wybiegam myślami daleko w przyszłość. Żyję tu i teraz. Na pewno siedzi mi w głowie myśl o kolejnej szalonej podróży. Świat na mnie czeka.

Rozmawiała: Ilona Adamska 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

WordPress spam zablokowany CleanTalk.
Back To Top
Search
SUBSKRYBUJ
ZAPISZ SIĘ
Zawsze ciekawy NEWSLETTER!
Gwarantujemy co tydzień świeżą dawkę nowości! Zapisz się do Newslettera i poznaj zalety bieżących informacji
Anna Tucka
Redaktor Naczelna LivingNatural.pl